niedziela, 20 stycznia 2013

20 stycznia

Daria:

Bal 508

 Ten weekend był mega szalony, odbywał się u nas bal 508. 
Była to impreza organizowana przez 1 rocznych dla 2 rocznych z okazji tak jakby połowinek. Bo tutaj na tej uczelni oni studiują po 3 lata. Wszystko zaczęło się już w piątek wieczorem, najpierw tą bardziej oficjalną częścią. Ubraliśmy się w mundury, zrobiliśmy monome i śpiewaliśmy te tradycyjne pieśni. No a potem wszyscy przenieśliśmy się do Foy'su (to ten klub na terenie opactwa). Dlaczego był to dosyć osobliwy wieczór ? Otóż jest tu zwyczaj, że właśnie w ten weekend 2 roczni golą głowy 1 rocznym. Więc wszędzie na podłodze w klubie walały się włosy. Serio jak sobie o tym przyponę jak czyściłam po tym wieczorze buty, to mam odruchy wymiotne. Enjoy, foteczki szalonych fryzur:

jestę hipsterę

Krzysiu straszy


Przemek

Skinheadzi
tak właśnie się bawią

Taki tam kolega, ale zdjęcie spoko ma.


 Jakoś koło 2 chciałam się zwinąć spać. Ale los chciał, że po raz kolejny już w mojej karierze gdy wychodzę z klubu, bo chcę iść spać to wpadam na Francois.  No i to się potem nigdy nie kończy tak, że idę spać. Więc wróciłam z nim do klubu i finał był taki, że tańczyliśmy przez kolejnych 5 godzin. Dawno się tak dobrze nie bawiłam. Serio! Mam teraz zakwasy wszędzie, ale warto było. 

W sobotę późnym wieczorem była kolejna impreza. Teoretycznie było to bal, ale to była po prostu impreza jak w klubie tym w opactwie tyle, że w wynajętej sali. Impreza była tematyczna : Detal, który zabija. Znowu jakoś się skumaliśmy z Francois i tańcowaliśmy dobry kawał czasu.

Przed...

.. i po. Oto detal, który wymyśliłyśmy z dziewczynami ;) Nie mogę się przestać śmiać z miny Magdy!

Najgorszy komplement jaki usłyszałam tego wieczoru:
- Pasują Ci te wąsy!

Kinga, za nią Francois, a za nim czai się Ancien.

Weronika

Magda

Ania, która przyjechała nas odwiedzić. 

Monika z Pierrem.
Nie wiem kiedy ostatnio powiedziałam coś takiego o czym co się wydarzyło w Cluny, ale: było super!


Monika:

Z mojej strony notka spłynie jutro bądź we wtorek ;) miałam to zrobić teraz, ale weekend był na tyle wykańczający, że chwilową chyba nie chcę do niego wracać ;D mam za to fajne zdjęcia, którymi chętnie się niebawem podzielę.

Dobiegamy już do końca semestru. Jutro ostatni egzamin, niedługo poznamy oceny końcowe. Uf, jeszcze trochę i będę mogła nazwać to ulgą :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz