9 marca 2013
Monika:
22.dziwnie. to znaczy nic się rzecz jasna nie zmieniło, ale jakoś tak dziwnie. i coraz bliżej do starzenia się.
Zrobiłam sobie dziś prezent na urodziny. Pojechałam z Magdą, Kingą, Maćkiem i Akosem do Genewy. Maciek zaplanował sobie, że pojedzie na targi motoryzacyjne, my - dziewczyny chciałyśmy się stąd wyrwać na weekend z uwagi na tutejsze aktywności, a Akos się załapał na wycieczkę :)
W efekcie i my pojechałyśmy na GENEVA MOTOR SHOW 2013, 83 międzynarodowe targi motoryzacyjne, ponoć największe w Europie, po których poszłyśmy na spacer po Genewie.
Było super, ekstra, mega fantastycznie! Nie myślałam, ze tak będzie, ale świetnie się bawiłam!
W ramach relacji masa zdjęć. Przykro mi, nie jestem jeszcze aż taką fanką samochodów, żeby opisać Wam każdy z nich, ale niektóre łatwo zidentyfikować. Tzn. Panowie nie będą raczej mieli z tym problemu, a Panie i tak nie przyłożą do tego zbyt dużej uwagi ;)
Voila!
*nie powiększam ich, bo jest ich za dużo, ale żeby obejrzeć je w większym formacie trzeba nacisnąć pierwsze z nich, a otworzy się galeria :)
UWAGA: jest tu strasznie dużo zdjęć, więc proszę się uzbroić w czas, cierpliwość i zainteresowanie albo zrezygnować :) Najpierw są autka, a później spacerek po Genewie :)
TO JEST JEDEN Z MOICH ULUBIONYCH ;) :
Małego Chińczyka uczą już od najmłodszych lat jak składać samochody ;D
Maciusiu Mój ;* :
To były bardzo fajne urodziny :)





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz