17 kwietnia 2013
Daria:
Moje małe paryskie wakacje!
Z piątku na sobotę było bardzo miło, poznałam fantastycznego brata Francois, z którym się świetnie rozmawiało. W sobotę szalonym 5 osobowym covoiturażem (czyli jak wiele osób dzieli jeden samochód, żeby podzielić koszty) pojechaliśmy do Paryża. Bardzo chciałam udzielać się w rozmowie, ale mam chyba coś na kształt choroby lokomocyjnej i przespałam całą podróż :D
a tuż przed wyjazdem chciałam powiedzieć panom "do widzenia", zastałam ich opalających się w takiej oto pozycji:
![]() |
| Like a boss ;) |
W Paryżu jestem u Osina, Ecole Centrale de Paris znacząco się różni od naszej szkoły. Więc cały sobotni wieczór wymienialiśmy się naszymi Erasmusowymi doświadczeniami. Następnego dnia pojechaliśmy do Paryża trochę połazić, jako że i ja i on już sporo w Paryżu widzieliśmy, chodziliśmy po parkach gdzie nas jeszcze wcześniej nie było. W poniedziałek Osin dzielnie przetrwał kolejne zajęcia, tu na każdych jest walka o przeżycie. We wtorek poszliśmy do parku niedaleko akademika, a później pojechaliśmy na zakupy do La Defense. Tak fantastycznych lodów w Mc Donaldzie to jeszcze nie jadałam :)
Dzisiaj się południa w parku opalałam. Tak, nie był to najlepszy pomysł, bo się spiekłam. Nie żałuję!
Skończyłam książkę Kinga, fantastyczny horror, już nie mogę doczekać się ekranizacji!
Cudowny czas wakacji! :)
To jest taki czas kiedy mi się wszystko układa.
Wygraliśmy, organizujemy Council of National Delegates Łódź 2013, czyli bardzo ważny międzynarodowy zjazd, którego jestem współoragnizatorem i odpowiadam za PR. Wygraliśmy z Walencją! Walencją, która jest milion razy atrakcyjniejsza od Łodzi!!!
Dodatkowo przyjęli mnie na kurs BESTu (spośród 350 aplikacji zostałam wybrana!), także wczoraj kupiłam bilet do Helsinek na sierpień!
Et voila! mój cytat na koniec:
"You cannot live a positive life with a negative mind" - Nie możesz prowadzić szczęśliwego życia mające negatywne podejście!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz