wtorek, 28 sierpnia 2012

26 sierpnia

Monika:
Graliśmy dzisiaj w taką grę integracyjną. Ułożyliśmy mapę świata z nas (każdy stanął mniej więcej tam, gdzie jest jego kraj), po chwili padło polecenie, żeby wszyscy stanęli na miejscu kraju, który chcieliby odwiedzić. Nastąpiło poruszenie, Chińczycy poszli do Austrii znajdującej się na wschód od Polski, Brazylijka udała się na północ, żeby zwiedzić Niemcy i Anglię, a Niemiec został u siebie.

Daria:
Rodzina Magdy Wrony zapytana o stolicę Czech opowiedziała z pewną dozą nieśmiałości: "Bagdad... ?" 

Niektóre odrestaurowane, inne bardziej zaniedbane - tutejsze domki są naprawdę urokliwe.

...a z okien pokoju będziemy widziały krużganki.

Niegdyś sala dla mnich, w której czytali Słowo Boże, dziś fragment części muzealnej opactwa.


Ten znak z reguły odstrasza. Tu jest inaczej, bo to właśnie on oddziela strefę turystów od strefy studentów. Podobno za nim właśnie będziemy szukać ucieczki przed aparatami ;)


Kino (!)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz