wtorek, 11 września 2012

11 września


Daria:

Dzisiejsze prawo pracy od rana też przespałam. No po prostu nie mogę się skupić od rana. 
Potem była matma, ogólnie spoko. Pani Mama PECO jest bardzo miła. Tylko zapierdziela z materiałem niemiłosiernie, a dziś robiliśmy rzeczy, których nie mieliśmy w programie na IFE.

Jestem właśnie po krótkiej 4 godzinnej drzemce. Mam ambitny plan odrobić matmę. 

Jutro czekają nas rozmowy o karierze i naszej przyszłości z komisją (nauczyciel + inżynier pracujący w zawodzie).


Monika:

Nie wieje dziś ode mnie optymizmem.
To może odniosę się do tego, co napisała Daria. Prawo pracy jest strasznie nudne, Daria śpi, mi jest póki co jeszcze trochę głupio. Mieliśmy już prawo pracy, na IFE, ale przepiszą nam przecież, bo teraz mówimy o Francji, a na IFE mówiliśmy o Polsce. Ze skupieniem sie też u mnie dziś coś nie trybi. I chyba to nie jest jednak alergia. Albo jest, ale jakaś taka monstrualna. Nie możemy sobie poradzić. Kończy nam się Ibuprom Zatoki (właściwie Przemkowi się kończy), więc nie wiem co wymyślimy później. Dodam, że ból głowy wcale nie pomaga w rozwiązywaniu gradientów, dywergencji i rotacji (o ile to się tak nazywa po polsku...). Fakt, materiału dużo, ale może jakoś damy radę.

Plan podrzemkowy z odrobienie matmy został spełniony. Teraz Daria poszła na siłownię. Mijamy się, bo ja byłam wczoraj. A przecież nie można się aż tak przemęczać ;D

Te rozmowy z komisją to trochę dziwna sprawa. Nie do końca wiem po co nam one i jaki będzie efekt tych rozmów, ale skoro są - pewnie są potrzebne. Mamy je jutro ok 15, więc wieczorem na pewno napiszemy co i jak.


Nie mamy dziś zdjęć. To może jakieś starsze, którego jeszcze nie widzieliście?

wejście do szkoły od strony muzeum - widnieje tam pełna nazwa uczelni

A może pójdę na tę siłownię...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz