8 września cz. II
Monika:Dobry wieczór :)
Tak sobie pomyślałam, że skoro tyle piszemy to może nikomu nie chce się tego czytać w całości, ale znalazłam wytłumaczenie. Korzystamy póki możemy, bo od poniedziałku podobno będziemy miały czas tylko na uczenie i czasem spanie albo jedzenie.
Sobota mija pozytywnie. Rano spałyśmy prawie tyle, ile chciałyśmy, ale to pisałyśmy już przecież rano, a później pojechałyśmy na wycieczkę. Niedaleką wprawdzie, bo do Mâcon, ale w obliczu tego, gdzie mieszkamy każde wyjście do sklepu można by było nazwać wycieczką ;)
![]() |
| Katedra w Macon |
![]() |
| cytat bohatera zdjęcia: "Frajer roku". Po lewej woda Evian za 4 euro, po prawej darmowa, pitna woda z kranu serwowana każdemu w pizzerii ;) |
![]() |
| nad rzeką Saône |
![]() |
| czas na drzemkę ;) |
Podczas wycieczki udało nam się kupić szafę (właściwie taki wieszak), która rozwiązała problem naszych nie mieszczących się nigdzie rzeczy. Zaczyna być przytulnie, teraz jesteśmy w fazie wywoływania zdjęć, żeby nie było tak smutno i szaro.
Co zabawnego działo się dziś?
Wcześniej wspomniany kolega, który nie wiedział do czego służy czajnik + jego kolega postanowili zrobić pranie. Wyszło równie zabawnie jak z czajnikiem ;)
O, to przy okazji jeszcze jedno. Postanowiliśmy dziś rano małą grupką udać się na ten targ, który nas obudził, żeby w ogóle zobaczyć co tam się dzieje. Okazało się, że był to pokaz wszystkich grup i stowarzyszeń z Cluny, które przedstawiały w ten sposób swoją działalność i zachęcały do uczestnictwa. Jak na tak małą miejscowość naprawdę mieli się czym pochwalić. Aż nie wiedzieliśmy na czym skupić nasz wzrok...







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz