25 września
Monika:Pierwszy miesiąc za nami :) Zostało jeszcze tylko 9, a za 5 tygodni wracamy do domu!
Udało nam się dziś zjeść całkiem niezły obiad, co niestety nie jest tu zbyt częste. W związku z tym póki co humory jeszcze dopisują ku uciesze nas, naszych rodziców i wszystkich innych ludzi, których spotykamy.
W trakcie obiadu miałyśmy bardzo ciekawą rozmowę z Francuzami na temat naszego kraju. Nie możemy tego zostawić bez komentarza, więc uwaga cytuję:
1. Polska sąsiaduje z Austrią
2. Stolicą Polski jest Budapeszt
3. "Czy macie w Polsce prawo jazdy?" "Aha, macie! a jest ważne we Francji...?"
4. Nasze góry to Ural i Bałkan
5. Mamy dostęp do morza - owszem. Ale do Czarnego i Północnego
6. Pytanie: "czy mamy nutellę?" potraktowałyśmy już jednak jako żart...
W ramach tej rozmowy postanowiliśmy im powiedzieć, że język francuski znamy właściwie przypadkiem, bo przecież w Polsce nie ma szkół...
Ah, a mimo takiej niewiedzy na temat świata uważają się za lepszych ;)
Dodam, że ten najbardziej wyedukowany Francuz to ten sam, który na sobotniej imprezie postanowił pocałować wszystkich napotkanych chłopców, bo przecież "pocałunek między kobietą, a mężczyzną to znak miłości, a ten między mężczyznami to dowód przyjaźni i braterstwa"... Ok, to już może jednak zostawię bez komentarza.
Czas kończyć i wracać na zajęcia!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz